środa, 31 grudnia 2025

2025 FUCK OFF

2025 był pieprzonym koszmarem. Straciłem w tym roku prawie wszystkich przyjaciół. To był chory rok. Rok śmierci. Tym razem brak jakiegoś
konkretniejszego podsumowania u mnie gdyż bardziej skupiłem się na nadrabianiu zaległości niż zaliczaniu nowości...
 
 
Prawie żadnego nowego horroru nie widziałem w tym roku. Nic nie przyciągnęło mojej uwagi. Kompletnie nie czuję już nowych horrorów.
Zaliczyłem jedynie seans "28 Years Later" ponieważ kocham poprzednie części i nie mogłem tego odpuścić, ale jakoś nie porwał mnie ten sequel tak,
jak sądziłem, że mnie porwie;). Jest jednak w tym filmie coś wyjątkowego, sama historia jest mimo wszystko bardzo ciepła i wzruszająca, zrobiło mi się naprawdę
"dziwnie" podczas oglądania, w taki sposób.. nie wiem jak to nawet opisać, nie lubię już tego uczucia, staram się go unikać... no WZRUSZYŁEM SIĘ, kurde;).
Ofkorz jest to nadal film totalnie szalony (nawet bardziej niż poprzednie części), dziwacznie nakręcony, wypełniony pokręconymi postaciami
i po prostu cudownie popieprzony:). Czekam z niecierpliwością na kolejną część, która już całkiem niedługo ma nawiedzić nasze kina.
 
 
W filmowym, odrobinę horrorowym, świecie pojawił się jeszcze pewien serial. Serial na który czekałem najbardziej w całej cholernej galaktyce!
I poczułem się po nim jakby ktoś napluł mi w twarz i zrobił sobie jaja z tego co kocham od czasów dzieciaka. Chyba jeszcze żadna produkcja
związana z Obcym tak bardzo mnie nie zawiodła jak serial "ALIEN: EARTH"... ale to było koszmarnie złe doświadczenie, przecież w tym serialu
nic się nie zgadza i nad tym całym bałaganem unosi się taka kretyńska, głupkowata atmosfera, jeszcze przełknąłbym to gdyby akcję serialu umieszczono
gdzieś po "Alien: Resurrection", które również miewa podobne głupkowate momenty, ale do ciężkiej cholery nie przed pierwszym Obcym! A sam Xenos?
Jak dla mnie najgorzej wyglądający ze wszystkich jakie do tej pory zawitały na ekranach. Już nawet obcy z filmów AVP wyglądały o niebo lepiej niż ten
śmieszny ryjek z serialu. Co oni zrobili z naszym ukochanym kosmitą? YOUR FRIENDLY NEIGHBORHOOD ALIEN? Od razu przypomniał mi się koszmarnie
nieudany wygląd Predatora z "PREY" i najnowszego "Badlands"... Disney chyba za wszelką cenę  stara się spieprzyć doszczętnie i zohydzić
nam naszych ulubionych kosmitów... jestem delikatnie mówiąc zawiedziony. A mogło być całkiem pięknie bo przecież trailer serialu wyglądał bardzo
interesująco, pierwsze recki również były bardzo pozytywne i zapowiadały coś niesamowicie dobrego (hah, i znów przypomniało mi się "Prey"
gdy przed premierą krytycy pisali, że jest nawet lepszy od pierwszego filmu o "Predatorze";)) ehh...
 
 
Jak wspominałem w tym roku mało oglądałem nowości. Skupiłem się za to bardziej na starszych i trochę mniej znanych horrorach o których istnieniu
dowiedziałem się dzięki zajebistej audycji radiowej, którą tworzy Savage Sinema . Posłuchać jej można w radiu X-Stacja w każdą niedzielę po 22.
To kopalnia wiedzy na temat mniej znanych horrorów i nie tylko. Gorąco polecam i bardzo dziękuję autorom z SS, że tworzą taką wspaniałą audycję:)
 
A Muza? Mój największy narkotyk?  Odkryłem sporo zacnych płyt o których nie miałem nawet pojęcia (obecnie zbieram sobie powoli śmiercionośną
dyskografię zespołu Ulcerate), poznałem też sporo kapel z Polski co mnie bardzo cieszy (np. genialne Doombringer czy Death Like Mass).
Dowiedziałem się też, że uwielbiam gatunek muzyki zwany jako "Dungeon Synth" - do tej pory nie wiedziałem że istnieje coś takiego ;)
Zakochałem się w tworzeniu i zasypianiu przy tej muzyce. Jakbym cofnął się w czasie. Do melodyjek z gier na Pegasusa , starych RPG itp. AfuckingMazing!
Poniżej dość skromna lista płyt z tego roku, które słuchało mi się najlepiej, pewnie coś przegapiłem...
  
 RETROMORPHOSIS "PSALMUS MORTIS"

Mój namber łan w tym roku. Zupełnie nie spodziewałem się powrotu mojego ulubionego technicznego death metalowego bandu Spawn of Possession,
a tu taka cudowna niespodzianka! Wrócili co prawda pod inną nazwą, ale to nadal oni! Od pierwszych sekund czuć że to stary, dobry Spawn :) 

COFFIN FEEDER "BIG TROUBLE"
 
Nie przepadam za deathcorem, ale ten album jak to mawiają młodzi wyje*ał mnie z trampek. Latem słuchałem non stop. Świetna, jajcarska jazda bez trzymanki inspirowana filmami z Arnoldem. Najbardziej lubię numer który otwiera tekst z filmu "Commando" w którym Arni trzyma za nogę gościa nad krawędzią i mówi "Remember, Sully, when I promised to kill you last? I LIED."
 
THE GREAT OLD ONES "KADATH"   ABYSMAL GRIEF "Taetra Philosophia"
 BLUT AUS NORD "Ethereal Horizons"   DEFTONES "Private Music"
TEITANBLOOD "From the Visceral Abyss"    SEASON OF THE DEAD "ZOMBIE CHRONICLES VOL. I
 OCTOTANKER "VOIDHOPPER"   BLUES FOR NEIGHBORS "Rivers of Living Water"
IMPERIAL TRIUMPHANT "GOLDSTAR"   VILDHJARTA "Där Skogen Sjunger Under Evighetens Granar"
   SLASHER DAVE "Halloween Atrocities"   CRADLE OF FILTH "The Screaming of the Valkyries"
 FULL OF HELL "Broken Sword, Rotten Shield"   CHAT PILE & HAYDEN PEDIGO "In The Earth Again"
ROTTEN SOUND "Mass Extinction (EP)"   SODALITY "Benediction, Part II"
 
 
  
 
Jeśli chodzi o mnie to w tym roku zrobiłem trochę okładek (m.in. powyższa okładka dla zespołu Blues for Neighbors), wyszedł też komiks
"Ghoran The Astronaut" ściśle związany z najnowszą płytą zespołu OCTOTANKER, nawiedziłem również swoimi bazgrołami dziki zachód
i popełniłem okładki dla Kamila Bieńczaka (do jego debiutanckiej EP'ki "The Good, The Bad and The Bieszczady") oraz Rafała
Przewłockiego (również EP "Shaggy Mane (and Two Other Songs)"). 
 
Z kolei na blogu pojawił się LUPUSARTZzZBOOK Volume 2  czyli druga część mojego dziwacznego artbooka tym razem skupiającego się na Xenomorphach. Cały czas coś tam dziergam (w tym niekończący się komiks pt. "Infinity", który rozpocząłem gdzieś w 2019 roku xD),
oraz kilka innych rzeczy, które jeśli jakoś pójdzie ukażą się zapewne w nadchodzącym roczysku...
 
Idę grać w grę (na dodatek w Tomb Raider - taa, nadrabiam również growe zaległości, obecnie "survivalową trylogię" z młodą Larą Croft;)),
potem wyruszam ratować koty i inne biedactwa przed przygłupami z petardami a nad ranem obowiązkowy seans z filmem "Dark Waters" z 1993 roku...
 
Szczęśliwego Nowego!

środa, 24 grudnia 2025

XMAZzZ of the Living Dead

Wigilia wigilią, ale włoskiego kina zombie nigdy za wiele. Dzisiaj odrobinka bazgrołów inspirowanych właśnie włoskimi horrorami o żywych trupach...
 
 
Pierwszy i drugi arcik to rzeczy inspirowane mega serowym klasykiem "Hell of the Living Dead" aka "Virus" z 1980 roku.
Zauważyłem, że większość plakatów lub okładek z tego filmu skupia się głównie na przerażonej twarzy głównej bohaterki, ja też postanowiłem uderzyć
w podobne rejony przy pierwszym arciku, drugi bazgrołek to z kolei bardziej rozbudowany pomysł. "Piekło żywych trupów" jest dla mnie mega ciężkim filmem
do przełknięcia, uwielbiam serowe produkcje za dwa dolce, ale w tym filmie jakoś ciągle nie mogę przeskoczyć pewnych rzeczy hłehe np. katastrofalnego aktorstwa, ogólnej głupoty wszystkiego i wszystkich, a i bardzo drażni mnie też wykorzystanie w tym filmie muzyki między innymi z mojego ukochanego "Beyond The Darkness" aka "Buio Omega". Pieprzona profanacja!;) Mimo to nie poddaję się i nadal próbuję bardziej polubić ten film ponieważ
jest w nim coś co ciągle mnie do niego przyciąga. 
 
 
Przy trzecim arcie inspirację czerpałem z filmu "Zombie Holocaust" aka "Doctor Butcher M.D." również z 1980 roku czyli kolejnego włoskiego
zombie-kanibalistycznego klasyka (i cholera, muszę przyznać, że po latach ten film wchodzi mi zdecydowanie lepiej niż gdy byłem młodym,
nieopierzonym gnojem;)) chociaż już nie takiego kalibru jak moje ukochane "Zombie Flesh Eaters" którym inspirowałem się
podczas tworzenia poniższego artu... 
 

 "Zombie Pożeracze Mięsa" z 1979 roku. GodDamn, I Love this Movie... 
 
Fulci Lives, Gore Forever!

niedziela, 7 grudnia 2025

Kamil Bieńczak "The Good, The Bad and The Bieszczady"

I jeszcze jedna, ostatnia już w tym roku płyta "ozdobiona" moimi bazgrołami. Tym razem stworzyłem oprawę graficzną do EP'ki Kamila Bieńczaka 
pt. "The Good, The Bad and The Bieszczady". 
 
 
Oprócz płyty w środku znajdziecie 3 komiksowe shorciki i plakat z artem z okładki:) Płytka ostatnio miała swoją premierę i jeśli chcecie ją zdobyć
musicie napisać do Kamila, znajdziecie go pod linkami poniżej:
 
 
 

czwartek, 13 listopada 2025

Blues For Neighbors "Rivers of Living Water"

Kolejna (i chyba jeszcze nie ostatnia) muzyczna premiera w tym roku opatrzona moimi bazgrołami. Właśnie dzisiaj premierą ma
piąty już album zespołu Blues for Neighbors zatytułowany "Rivers of Living Water" !


Chcecie płytę? Czapkę? A może po prostu macie ochotę posłuchać zajebistej muzy? Wbijajcie zatem czym prędzej
na Bandcampa chłopaków z BFN (lub fejsa po koncertowe infa) i delektujcie się tymi pięknymi dźwiękami:)
 


sobota, 1 listopada 2025

OCTOTANKER "VOIDHOPPER"


 
24 Października ukazał się najnowszy album zespołu OCTOTANKER "VOIDHOPPER". Miałem MEGA przyjemność stworzyć oprawę graficzną do tego albumu oraz narysować związany z nim 42-stronicowy komiks pt. "Ghoran The Astronaut" do którego scenariusz napisał Tomasz Krymski
 

 

Jeśli macie ochotę zagłębić się w ten dziwaczny, kosmiczny twór to zapraszam na stronę zespołu (znajdziecie tam płyty CD, winyle, komiksy a nawet koszulki): 
 

piątek, 31 października 2025

HALLOWEEN 2026

 
Cały październik rysowałem Xenomorphy i myślę, że wreszcie zaspokoiłem ten straszliwy głód. Głód rysowania Obcego. Przynajmniej na jakiś czas;).
Postanowiłem zebrać to wszystko do kupy i w ten oto sposób powstał LUPUSARTZZZBOOK VOLUME 2 - XENOCTOBER!

Strasznie fajnie rysowało mi się ukochane szkarady, przypominanie sobie tych wszystkich różnych gatunków i hybryd z gier, komiksów i oczywiście filmów.
Zarywanie nocek na rysowaniu przy soundtrackach było mega klimatyczne, ale bywało też dość stresująco - gdy nie mogłem ukończyć jakiegoś rysunku
(a czas uciekał), bo ciągle coś mi nie pasowało (najczęściej miałem problemy z głową i pyszczkiem Xenosa - zwykle wychodził mi jakiś zbyt wesołkowaty ten ryjek), pojawiały się wtedy w mojej głowie myśli typu "tym razem na 100% nie zdążysz" czy "będzie obciach". Ale na szczęście jakoś codziennie udało się wrzucić
nowego robala na stronkę;) A wszystko zaczęło się od kilku szkiców zrobionych dla jaj. Teraz nie mogę uwierzyć, że udało mi się to zrobić. Goddamn!
Jako dodatek na końcu artbooka znajdziecie wszystkie arty w wersji bez koloru, są to dość surowe rzeczy, niektóre różnią się od finalnych wersji w kolorze.
Dobra dość już tego przynudzania. Łapcie Artbooka w wersji CBZ/CBR i w wersji do przeglądania na blogu... ENJOY!
 
 

 
 
 
 
HAPpY HALLOWEEN!

środa, 1 października 2025

XENOCTOBER

Październik, ty stary sukin... W końcu jest! Ile można czekać! W tym roku nie będzie komiksa na cały październik. Będą za to Xenomorphy.
Przeróżne gatunki, mutacje i inne hybrydy na jakie trafiłem w moim żałosnym żywocie (w filmach, komiksach, grach itp. itd.) 31 kreatur. Codziennie jeden
bazgrołek aż do końca października. I pamiętajcie "They're Coming Outta the Goddamn Walls!" czy jakoś tak... Zaczynamy!
   

X   E   N   O   C   T   O   B   E   R        2    0    2    5  
 

01. DRONE - Zaczynamy "po bożemu" czyli od pierwszego Xenosa jakiego ujrzał świat. "Drone" - Xenomorph, który pojawia się w pierwszym
filmie z 1979 roku, spotkać go również możemy w genialnej grze pt. "Alien: Isolation" itd. Klasyk. 02. ULTRAMORPH - Xenomorph, który tak naprawdę
nie istnieje, znalazłem go w dodatkach do filmu "Prometheus" z 2012 roku (wśród masy innych niewykorzystanych przez twórców zajebistych prac).
Całkiem interesujący bydlak, ogromny, o wiele większy od zwykłego "Drone'a". 03. PRAETORIAN - Xenomorph przypominajacy królową,
którego możemy spotkać m.in. w grze "Aliens versus Predator III" to twardziel, zadaniem tej odmiany obcych jest chronienie Królowej.
Według internetowych legend Praetorian to po prostu "Wojownik" (gatunek Xenosa z drugiej części filmu), który został "wybrany" przez Królową
i dzięki temu ewoluował w większą i nieco silniejszą odmianę. Pojawia się również w komiksach "Aliens - Earth War" i "Aliens - Genocide".


04. PREDALIEN - Xenomorph którego żywicielem był Predator (tak, ten "wstrętny sukinsyn"). Pierwszy raz pojawił się komiksie "Aliens versus
Predator - Duel" z 1995 roku. Później mogliśmy spotkać go jeszcze w grach ("Aliens versus Predator", "Aliens versus Predator II: Primal Hunt",
"Aliens versus Predator III", "AVP: Evolution") oraz filmach (końcówka filmu "Alien vs. Predator" oraz "Aliens vs. Predator - Requiem"). Predalien to potężna
bestia (w końcu posiada cechy dwóch najbardziej badassowych istot w pieprzonym kosmosie), według gniota ("Requiem") z 2007 roku potrafi zapładniać ofiary
podobnie do Xenomorpha jednak nie potrzebuje do tego twarzołapa. Wystarczy mu do tego wewnętrzna mordka. Cute. 05. ROGUE - Król Xenomorphów.
No, może nie do końca. Dziwoląg stworzony w laboratorium przez szalonego naukowca niejakiego Ernsta Kleista. Pojawia się w komiksie "Aliens - Rogue"
z 1994 roku. 06. RUNNER - Xenomorph "Runner" z trzeciej części filmu. To pierwszy Xenomorph którego żywicielem nie był człowiek.
W tym przypadku za inkubator dla naszego kosmity robił pies (wersja kinowa filmu) lub jak kto woli byk (wersja specjalna filmu) :)
 

07. SPITTER - Pierwszy raz napluł na mnie (kwasem) w okropnej, serowej wręcz grze "Aliens - Colonial Marines" potem zrobił to znowu w grze
"Aliens - Fireteam Elite". Jak na razie, z tego co mi wiadomo, ta odmiana Xenomorpha sieje postrach tylko w grach... 08. NEOMORPH - Dziwaczna
odmiana Xenomorpha, która pojawia się w filmie "Alien - Covenant" z 2017 roku. Na świat przychodzi za pomocą zarodników znajdujących się w zmutowanych
roślinach na planecie "4". Zarodniki wnikają w ciała ofiar np. przez nos lub ucho. W błyskawicznym tempie Neomorph rośnie w ciele swojego żywiciela i gdy jest
już gotowy postanawia je opuścić w bardzo spektakularny sposób. 09. QUEEN - Królowa to najważniejszy osobnik w całej populacji Xenomorphów.
Rządzi gniazdem, posiada prawdopodobnie telepatyczną więź ze swoimi podwładnymi i dosłownie jednym kiwnięciem głowy potrafi wydać zrozumiały dla każdego
z jej "dzieci" rozkaz. Straszna bestia, wyprostowana mierzy ponad 4 metry wysokości, więc tutaj nie ma już żartów. To dzięki niej android Bishop mógł się nieco
rozerwać, a ja miewałem koszmary za dzieciaka. Rany jak ja się kiedyś bałem tej suki. No dobra, nadal się boję...
 

10. TUSKED XENOMORPH - Pojawia się w komiksach "Aliens - More Than Human" oraz "Aliens versus Predator - Three World War".
Oprócz nietypowego koloru posiada również ostre kły wyrastające po bokach jego szczęki. Ta odmiana Xenosa została odkryta przez grupę naukowców
w tajemniczych ruinach obcej cywilizacji na planecie Chione. 11. PROTOMORPH - Xenos stworzony przez androida Davida na planecie "4". Pojawia się
w filmie "Alien - Covenant" z 2017 roku. 12. WARRIOR - Jedna z najbardziej znanych odmian Xenomorpha. Wojownik jest stworzony głównie do walki
i ochrony Królowej. Często też (zwykle w grach) robi za mięso armatnie dla Kolonialnych Marines;) Pierwszy raz pojawił się z filmie "Aliens" z 1986 roku.
 
  
13. ALPHA - to dość "świeży" Xenos. Zadebiutował już w "erze Marvela" w komiksie "Alien - Bloodlines" z 2021 roku. Żywicielem tego paskudnego
sukinsyna był wojskowy, niejaki Gabriel Cruz, z którego obcy został chirurgicznie wydobyty przed "narodzinami". Przez eksperymenty, które przeprowadzali
na nim naukowcy z Weyland Yutani Alpha posiada również DNA... kozy;) 14. DEACON - Pojawia się w filmie "Prometheus" z 2012 roku. Niewiele wiadomo
na temat tej dziwacznej odmiany Xenosa. Jego żywicielem był ostatni z ocalałych inżynierów na planecie LV-223. 15. TROPHY HATCHLING - Hybryda człowieka, obcego i predatora. Na dodatek potrafi mówić. Pojawia się w 12-częściowej komiksowej serii "Aliens versus Predator - The Deadliest of The Species".
 

16. WHITE HYBRID - Ten białas to także gadająca hybryda człowieka, obcego i predatora. I podobnie jak poprzednio jego również znajdziemy w
12-częściowej serii "Aliens versus Predator - The Deadliest of The Species". 17. SWIMMER - "Wodny" Xenomorph. Ten gatunek możemy znaleźć
w 10-częściowej komiksowej serii "Aliens - Colonial Marines". Oddział Kolonialnych Marines zostaje zaatakowany przez ten gatunek na "wodnej" kolonii
"Bracken's World". 18. CRUSHER - "Miażdżyciel" pojawił się po raz pierwszy w grze "Aliens - Colonial Marines" później mogliśmy jeszcze dostać
od niego łomot w grach "Aliens - Fireteam Elite" oraz "Aliens - Dark Descent". Zwykle zasuwa na czterech łapach, jest ciężki i odporny a dzięki wielkiemu kuloodpornemu "grzebieniowi" na głowie potrafi przebić się przez niejedną przeszkodę.
 

19. NEWBORN - Czyli uroczy synalek Ripley 8 z filmu "Alien - Resurrection" z 1997 roku. 20. CARRIER - Ten dziwaczny gatunek Xenosa
pierwszy raz pojawił się w grze "AVP - Extinction" (i chyba tylko w niej;)). Jak sama nazwa wskazuje zajmuje się przenoszeniem (na swoim grzbiecie) twarzołapów. Zupełnie jak pewna znana firma kurierska tylko zamiast roweru popyla na własnych nóżkach do klienta.. to znaczy ofiary.
21 - WINTERBEAST - Gatunek odkryty na lodowej planecie LV-695. Ten zawodnik podobnie jak "Alpha" jest "nowym"rodzajem Xenosa.
Pierwszy raz pojawił się w komiksie "Alien - Descendant" z 2023/24 roku.
 

22. TUBER - I kolejny "świeżak". Debiutował w komiksie "Alien - Revival" z roku 2021/22. Małe paskudy, włażą ci do dzioba i robią tam niezbyt
miłe rzeczy. 23. EMPRESS - Znaczenie większa i ofkorz silniejsza od "zwykłej" Królowej. Pojawia się m.in. w grach "Aliens versus Predator 2"
i "Aliens versus Predator - Extinction". 24. THE ALIEN - Prawdę mówiąc nie mam pojęcia jak zwie się ten gatunek Xenosa. W komiksie z którego
pochodzi czyli "Aliens - Earth Angel" brak informacji na ten temat, natomiast w internetach jest nazywany po prostu "The Alien" ;) To całkiem ciekawa szkarada.
Jego nosicielem był obcy astronauta, który rozbił się swoim statkiem na ziemi w 1950 roku.
 

25. OFFSPRING - Tego przystojniaczka mogliśmy podziwiać całkiem niedawno w filmie "Alien - Romulus" z 2024 roku. Jest hybrydą człowieka
i Xenomorpha, powstał w wyniku zainfekowania płodu tajemniczą substancją Z-01. 26. RED XENOMORPH - Czerwony Xenomorph, dzisiaj to już nic
takiego, ale w roku 1992 gdy premierę miał komiks "Aliens - Genocide" to był szok. Przynajmniej dla mnie. No bo jak to tak Czerwony Obcy?! Co do?!
Jak? Gdzie? O co chodzi jakby?! No dobra, nie czytałem go na premierę lecz wiele lat później u pewnego "Ciacha" na stronce o Obcym, ale i tak byłem w szoku.
Jednak oprócz koloru ten gatunek nie różni się zbytnio od "zwyklaka". Saksofon jest tu nie bez powodu jeśli pamiętacie jeszcze ten zajebisty komiks...
27. MATRIARCH - Najstarsza Królowa świata. Odkryta na planecie BG-386. Starucha jest jednym z bossów w grze "Aliens versus Predator III".


28. TITAN - Kolejny Xenos z gry. Tym razem gigantyczny bydlak, finałowy boss z gry "Aliens - Dark Descent". W 2198 roku grupa marines odkryła tego
sukinsyna na księżycu Lethe. Nie było to miłe spotkanie. 29. PROWLER - Znany również jako "Jumper". Pojawia się w grze "Aliens - Fireteam Elite".
30. QUEEN MOTHER - Królowa Matka. Władczyni całego gatunku Xenomorphów. Ponad 16 metrów długości. Posiada dziwaczne wąsy
przypominające palce twarzołapa po obu stronach szczęk. Porozumiewa się telepatycznie, potrafi również przenikać do ludzkich umysłów.
Pojawia się w komiksie "Aliens - Earth War" oraz jego książkowej wersji "Aliens - Female War".
 

31. GOREBURSTER - I na koniec mały, krwiożerczy drań z komiksu "Aliens - Kidnapped". Jest to chyba jedyny Xenos, który nie dorósł tylko pozostał Chestbursterem. Mimo małego rozmiaru zrobił całkiem niemałą masakrę w luksusowym kurorcie na planecie Celeste.
 

01. DRONE   -   02. ULTRAMORPH   -   03. PRAETORIAN   -   04. PREDALIEN   -   05. ROGUE / ALIEN KING   
06. RUNNER   -   07. SPITTER   -   08. NEOMORPH   -   09. QUEEN   -   10. TUSKED XENOMORPH  
11. PROTOMORPH   -   12. WARRIOR   -   13. ALPHA   -   14. DEACON   -   15. TROPHY HATCHLING
16. WHITE HYBRID   -   17. SWIMMER   -   18. CRUSHER   -   19. NEWBORN   -   20. CARRIER
21. WINTERBEAST   -   22. TUBER   -   23. EMPRESS   -   24. THE ALIEN   -   25. OFFSPRING
26. RED XENOMORPH   -   27. MATRIARCH   -   28. TITAN   -   29. PROWLER   -   30. QUEEN MOTHER
31. GOREBURSTER