Wigilia wigilią, ale włoskiego kina zombie nigdy za wiele. Dzisiaj odrobinka bazgrołów inspirowanych właśnie włoskimi horrorami o żywych trupach...
Pierwszy i drugi arcik to rzeczy inspirowane mega serowym klasykiem "Hell of the Living Dead" aka "Virus" z 1980 roku.
Zauważyłem, że większość plakatów lub okładek z tego filmu skupia się głównie na przerażonej twarzy głównej bohaterki, ja też postanowiłem uderzyć
w podobne rejony przy pierwszym arciku, drugi bazgrołek to z kolei bardziej rozbudowany pomysł. "Piekło żywych trupów" jest dla mnie mega ciężkim filmem
do przełknięcia, uwielbiam serowe produkcje za dwa dolce, ale w tym filmie jakoś ciągle nie mogę przeskoczyć pewnych rzeczy hłehe np. katastrofalnego aktorstwa, ogólnej głupoty wszystkiego i wszystkich, a i bardzo drażni mnie też wykorzystanie w tym filmie muzyki między innymi z mojego ukochanego "Beyond The Darkness" aka "Buio Omega". Pieprzona profanacja!;) Mimo to nie poddaję się i nadal próbuję bardziej polubić ten film ponieważ
jest w nim coś co ciągle mnie do niego przyciąga.
Trzeci arcik luźno inspirowany filmem "The Beyond" mistrza Fulci'ego. W tym filmie też mieliśmy zombiaki (i to jakie! Główny boss czyli
malarz Schweick wygląda przekozacko i obleśnie) natomiast przy powyższym rysunku inspirowałem się postacią niewidomej Emily. Przy czwartym arcie
inspirację czerpałem z filmu "Zombie Holocaust" aka "Doctor Butcher M.D." również z 1980 roku czyli kolejnego włoskiego
zombie, tym razem również i kanibalistycznego, klasyka (i cholera, muszę przyznać, że po latach ten film wchodzi mi zdecydowanie lepiej niż gdy byłem
młodym, nieopierzonym gnojem;)) chociaż już nie takiego kalibru jak moje ukochane "Zombie Flesh Eaters" którym inspirowałem się
podczas tworzenia poniższego artu...
"Zombie Pożeracze Mięsa" z 1979 roku. GodDamn, I Love this Movie...
Fulci Lives, Gore Forever!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz